Świąteczna przemiana

W ostatni dzień października 2025 roku nasza klasa wybrała się wraz z siódmo- i ósmoklasistami na wycieczkę do Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Pierwszą częścią naszej wyprawy było zwiedzanie głównego budynku teatru, a następie udaliśmy się do Małopolskiego Ogrodu Sztuki, aby obejrzeć spektakl.

Główny cel wyjazdu to obejrzenie sztuki pt. „Opowieść wigilijna”, której reżyserami i autorami tekstu są: Jakub Krofta oraz Maria Wojtyszko. Natomiast obsadę aktorska tworzyli: Agnieszka Judycka-Cappuccino, Katarzyna Kiziorek, Agnieszka Kościelniak, Daniel Malchar, Antoni Milancej, Tomasz Wysocki. Za scenografię i kostiumy odpowiedzialna była Matylda Kotlińska, a muzykę opracowali – Daniel i Kamil Malcharowie; natomiast reżyserią światła zajął się Damian Pawella. Kierownikiem technicznym, inspicjentem, był Bartłomiej Oskarbski. Warto też wspomnieć o producentce spektaklu – Agacie Schweiger.

Przedstawienie oparte na opowiadaniu z elementami baśni opowiadało o niezwykłej przemianie skąpca Ebenezera Scrooge’a, którego nawiedzają duchy. Akcja rozgrywa się w XIX-wiecznym Londynie w czasie świąt Bożego Narodzenia.

Tematyka sztuki była interesująca, ponieważ rozgrywała się w okresie świątecznym, który dla wielu pokoleń jest czasem radosnym i magicznym. Wydarzenia ukazywane na scenie na pewno zadziwiły niejednego widza, a jednocześnie skłoniły do refleksji nad życiem.

W spektaklu dostrzec można było elementy fantastyczne, takie jak: zjawa Marley’a, trzy duchy nawiedzające Scrooge’a.

Akcja widowiska toczyła się powoli, lecz z każdą minutą nabierała tempa. Stała się bardzo dynamiczna i rozwojowa, aż do punktu kulminacyjnego, który wywołał wśród widzów wiele emocji.

Na scenie można było zauważyć elementy dekoracyjne, które idealnie zostały wpasowane w zimową scenerię. Wśród nich znalazły się przedmioty związane z życiem codziennym, np. radio, łózko, poduszka, kołdra, biurko, itp. Jednak niektórych rzeczy używano w dawnych czasach, np. ptasie pióro, kałamarz i nakrycie głowy z ubiegłego wieku. Ważną rolę odegrały również instrumenty muzyczne, na których aktorzy grali muzykę na żywo.

Artyści w bardzo przekonujący sposób wcielili się w postacie, ich gra była połączona z tańcem i śpiewem, który często wywoływał wśród widowni wybuchy śmiechu i następujący po nich gromki aplauz. Interakcja z publicznością stanowiła największą zaletę, gdyż można było poczuć się bohaterem opowieści. Osoby biorące udział w przedstawieniu świetnie modulowały głosem, gestykulowały. Warto podkreślić, że na scenie wystąpiło zaledwie sześcioro aktorów, którzy łącznie odegrali około 20 różnych ról. Naprawdę można przecierać oczy ze zdumienia!

Reżyser zastosował w spektaklu wiele zabiegów, m.in. dramatyczne oświetlenie; padający, sztuczny śnieg; głos zjawy niewidocznej fizycznie; magiczna sztuczka w przerwie sztuki. To właśnie na takie tzw. „smaczki” spogląda się z zapartym tchem.

Scenografia w teatrze odgrywa pierwsze skrzypce. W omawianym przeze mnie przedstawieniu nie było inaczej. Niesamowite oświetlenie, rekwizyty, kreacje, itp. sprawiły, że wszystko nabierało niesamowitego, świątecznego klimatu.

Kostiumy miały ogromne znaczenie dla wyglądu zewnętrznego aktorów, ale i dla samej fabuły. Zostały one dopasowane do makijażu i roli artystów. Najbardziej przypadł mi do gustu kostium wróżki – Madame Smetany, który wyróżniał się na tle innych. Ale wiem, że to nie szata zdobi człowieka, tylko jego wnętrze.

Przez dużą część spektaklu można było rozkoszować się muzyką, która niesamowicie współgrała z akcją sceniczną oraz z emocjami aktorów i widowni. Artyści stanęli na wysokości zadania, wykonując piękne, ale też zabawne utwory, którym często towarzyszyła grana
przez nich muzyka na żywo.

Inne ważne środki wyrazu użyte w przedstawieniu to: efekty specjalne, dźwiękowe, świetlne; mimika twarzy; gestykulacja; scenografia. Szczególnie warto zwrócić uwagę na interakcje aktorów z publicznością, które nawet wpłynęły na wybrane fragmenty dialogów zmieniając ich treść.

Podsumowując, było to wspaniałe widowisko, które przyciągnęło mnie jak magnes. Z wielką uwagą śledziłem losy bohaterów i obserwowałem ich grę aktorską. Chciałbym jeszcze wspomnieć o zwiedzaniu głównego budynku teatru, które przyprawiło mnie o dreszcz emocji. Najpierw podziwialiśmy scenę, mogliśmy usiąść w fotelach dla widzów i słuchać bardzo dobrze przygotowanego przewodnika. Potem udaliśmy się do foyer, a następnie wyruszyliśmy w dalszą drogę do budynku, w którym podziwialiśmy rozgrywaną tam sztukę. Jeżeli nie masz pomysłu na spędzenie wolnego weekendu z rodziną, koniecznie wybierz się do tego miejsca (szczególnie dla fanów teatru, ale i nie tylko). Na pewno nie zabraknie ochów i achów!

Antek, klasa VI

Komentarze wyłączone.
Nadchodzące wydarzenia

W najbliższym czasie nie są zaplanowane żadne wydarzenia.

Font Resize
Contrast